Film zatytułowany „The Chronicles of Riddick” (w Polsce znany jako „Kroniki Riddicka”) stał się inspiracją do stworzenia gry pod identycznym jak sama ekranizacja tytułem. Jest to opowieść fantastyczna, opisująca dzieje więźnia obdarzonego zdolnością widzenia w ciemnościach, który dostaje się w sam środek galaktycznej wojny. Film zatytułowany „The Chronicles of Riddick” (w Polsce znany jako „Kroniki Riddicka”) stał się inspiracją do stworzenia gry pod identycznym jak sama ekranizacja tytułem. Jest to opowieść fantastyczna, opisująca dzieje więźnia obdarzonego zdolnością widzenia w ciemnościach, który dostaje się w sam środek galaktycznej wojny. Fabuła gry to oryginalny scenariusz przedstawiający tajemniczą przeszłość i przeznaczenie Riddicka. „The Chronicles of Riddick” jest FPS’em, którego główny bohater (czyli gracz) musi uciec z najlepiej strzeżonego w całym kosmosie więzienia. Podczas przygody mamy do dyspozycji takie bronie jak rury, kije, pręty, strzelby i pistolety (razem 15 rodzajów rynsztunku), jednak głównym sposobem na przemykanie przez kolejne korytarze więzienia jest cicha eliminacja zagrożeń. W całej twierdzy znajdują się systemy reagujące na dźwięk, korzystanie więc z broni palnych jest mocno ograniczone. Niezbędną umiejętnością Riddicka (nie licząc oczywiście widzenia w ciemnościach) jest biegłość w walce wręcz, którą wykorzystujemy do bezszelestnego unicestwiania wrogów. Jak przystało na dobrze strzeżony areszt, także i tutaj można napotykać na różnego rodzaju systemy zabezpieczeń (zamki kodowe, czytniki DNA, itp.). Riddick musi wykazać się więc umiejętnością włamywania do komputerów i bezszelestnego skradania.

Banki internetowe


Bank to przedsiebiorstwo wykonujace dzialalnosc polegajaca na przyjmowaniu depozytow, udzielaniu kredytow, wydawaniu instrumentow pieniadza elektronicznego oraz innych czynnosci, okreslonych przepisami prawa i wymienionych w statucie banku.

Nazwa "bank" pochodzi od wloskiego slowa banco, oznaczajacego lawke, przy ktorej pracowali wloscy handlarze zajmujacy sie przekazywaniem monet kruszcowych od jednych klientow do drugich.

Na gruncie obowiazujacych przepisow uzywanie nazwy "bank" (oraz "kasa") jest zastrzezone wylacznie dla bankow w rozumieniu przepisow prawa bankowego.

Zrodlo: wikipedia.org


Banki
  • Adult
  •  


    Potężna państwowa spółka Bumar wpadła w finansowe tarapaty. Prezes Edward Nowak (59 l.) w specjalnym liście do załogi "z ciężkim sercem" informuje o grupowych zwolnieniach i czekającym firmę zaciskaniu pasa. "Czeka nas czas wyrzeczeń" - pisze prezes. W tym samym czasie wydał 70 tys. zł na wyposażenie wypasionego gabinetu dla swojego zastępcy. To nie wszystko. Co miesiąc firma wynajmuje też Nowakowi za 3,5 tys. zł luksusowe mieszkanie w jednym z warszawskich apartamentowców. W Bumarze, który jest czołowym dostawcą i eksporterem uzbrojenia oraz sprzętu wojskowego, właśnie rozpoczęły się zwolnienia grupowe. Do lipca pracę straci 80 osób. Związkowcy żalą się, że obejmą głównie zwykłych pracowników, a ominą dyrektorów. Obecnie w Bumarze na 333 pracowników przypada 33 dyrektorów i 18 kierowników! Sam prezes w liście do pracowników pisze o konieczności wprowadzenia "kryzysowego zarządzania" w firmie. Na czym ono polega? Prezes Nowak właśnie urządził gabinet dla swojego zastępcy. Za jedno zwykłe urzędnicze biurko zapłacił 5 tys. zł. W wyposażeniu gabinetu nie zabraknie też chłodziarkozamrażarki, kuchenki mikrofalowej, skórzanych foteli, kanap oraz wykwintnego stolika okolicznościowego. Pracownicy Bumaru nie mogą zrozumieć rozrzutności prezesa. - Po grupowych zwolnieniach wolnych będzie co najmniej kilka gabinetów. Po co więc kolejny? - pyta nasz informator. Najwyraźniej pan prezes Nowak lubi luksus. Sam mieszka w drogim apartamentowcu, za wynajmem którego spółka płaci 3,5 tys. zł miesięcznie. Do mieszkania przypisany jest m.in. karnet do fitness clubu, gdzie prezes może szlifować formę. No cóż, do zarządzania firmą w czasie kryzysu potrzebne jest naprawdę końskie zdrowie...